wtorek, 28 października 2014

Głęboko w mej duszy!

Wiesz, co jest głęboko w mojej skrytej i mrocznej duszy? Smutek i żal. A wiesz dlaczego? Bo życie takie właśnie jest – pełne bólu i rozpaczy! Ciężko jest żyć i nie chodzi tu tylko o warunki, jakie panują w Polsce, ale generalnie, życie nas nie rozpieszcza, każdego dnia dostajemy ostro po tyłku, bo albo dziewczyna nas rzuca, albo chłopak rzucił kogoś i tak ciągle. Albo ktoś umiera, albo ktoś cierpi z powodu jakiejś strasznej choroby.

SMUTNA POEZJA

Jedyne co nas ratuje w takiej marnej sytuacji to czytanie smutnej poezji. Nie widzę innego, lepszego wyjścia. Tylko ciągłe pogrążanie się w mroku, smutku i bólu pozwoli nam wymknąć się z koła nieustannych cierpień. Tylko to sprawi, że może uda nam się zachować resztki rozsądku. Dlatego, jeśli masz doła, albo czujesz, że łapie Cię depresja, idź do biblioteki i wypożycz jakiś tomik poezji, gdzie są smutne wiersze, bo tylko w ten sposób możesz wyzbyć się totalnego szaleństwa. Ja tę metodę stosuję od lat, choć bez wątpienia znajomi twierdzą, że mam problem z głową. Ale przynajmniej moja artystyczna dusza się rozwija. Sztuka potrafi mnie wyswobodzić z największych cierpień, czasem mam wrażenie, że osiągam stan nirwany. To jest takie piękne i wspaniałe, kiedy można poczuć się, jakby się przenosiło do innego wymiaru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz