poniedziałek, 13 października 2014

Związek się rozleciał!

Można to wykrzyczeć z bólem w sercu i z bólem w głosie! Tak, można to wykrzyczeć, że nasz związek się rozpadł i nie pozostało z niego nic, poza wspomnieniami, które tak na prawdę tylko wzmagają nasz ból. Cierpienie, jakim karmimy się każdego kolejnego dnia, wcale nie sprawia, że jesteśmy syci. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że każdego dnia marniejemy wraz z żalem, który ogarnia naszą duszę. Nie zauważamy nawet na co dzień tego, jak nasza twarz zapada się, ciemnieje, jak oczy robią się podkrążone krwią. Na tym nie koniec objawów tego, że mamy doła, czy jak to się mówi – depresję psychiczną. Po prostu wraz z każdym dniem pogrążamy się coraz bardziej i to staje się dla nas zupełnie normalną codziennością. Przyzwyczajamy się do bólu, jaki drąży nasze serce, przyzwyczajamy się do tego cierpienia, które trawi naszą duszę. Normalnym jest dla nas, że każdego kolejnego dnia czytamy smutny wiersz o rozstaniu, tylko po to, aby nad nim uronić kilka łez, popłakać, powspominać, pozałamywać się nad tym co było, minęło i prawdopodobnie nigdy, przenigdy nie wróci. Ale takie już jest życie, nikt nie mówił, że jest ono tylko i wyłącznie łatwe i przyjemne. Owe życie jest także ciężkie, smutne, bolesne. I chyba nie unikniemy tego w żaden sposób. Po prostu tak musi być.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz